Także i w Warszawie, w przeciwieństwie do Gdańska nastawionej głównie na odwiedzających z Polski, dało się odczuć zmniejszone zainteresowanie bursztynową biżuterią, nie tylko ze strony hurtowników, ale także publiczności. Dostęp tej ostatniej ma dla wielu firm – głównie tych nastawionych na sprzedaż – niezmiennie duże znaczenie. Obecna sytuacja wywołała pewne zmiany w zachowaniach kupców – z ostrożności składają oni mniejsze zamówienia, a na następne producenci mogą liczyć dopiero po sprzedaniu wcześniejszej partii towaru. Wbrew wcześniejszym opiniom, Warszawa nadal jest ważnym centrum handlu wyrobami z bursztynem i ciągle jeszcze można tu spotkać klientów, którzy nie przyjeżdżają do Gdańska na żadną z odbywających się tam imprez targowych poświęconych bursztynowi – Amberif i Ambermart. Co ciekawe, słychać było także głosy właścicieli firm przedkładających targi Złoto Srebro Czas nad Ambermart pod względem biznesowym. Dla niektórych Warszawa jest miejscem prezentacji i testowania nowych wzorów.

Sytuacja na rynku oraz wysokie ceny surowców wymuszają na producentach pewną widoczną ewolucję wzorów. O ile jeszcze niedawno decydującą część wyrobu stanowił bursztyn, tak obecnie jego udział jest coraz mocniej ograniczany na rzecz innych elementów zdobniczych i kamieni jubilerskich. Choć jeszcze znaczny, ale w widoczny sposób zmniejsza się udział wyrobów czysto bursztynowych w ofercie wielu firm i obserwujemy tu pewną polaryzację – są one albo bardzo okazałe, albo też małych gabarytów. Metodą na przetrwanie trudnej sytuacji dla małych i średnich przedsiębiorstw – jak pokazały przykłady takich stawiających na charakterystyczne wzornictwo firm jak Art 7 czy New Amber Collection – może być znalezienie pewnej niezagospodarowanej jeszcze niszy na rynku.
Więcej informacji o targach:
Złoto Srebro Czas
Zdjęcia: Naszyjniki bursztynowe na stoisku firmy Helena (na górze). Stoisko firmy ABC Gold (na dole). Fot. organizator