plzh-CNenetdelvltnorues

Od 27 października br. do 28 lutego w Muzeum Bursztynu w Gdańsku można oglądać wystawę prac sopockich artystów Marii i Pawła Fietkiewiczów zorganizowanej z okazji 45-lecia ich działalności.

Zgromadzone prace pochodzą ze zbiorów następujących placówek: Diecezji Pomorsko-Wielkopolskiej Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP w Sopocie, Muzeum Archidiecezjalnego w Oliwie, Muzeum Bursztynu, Muzeum Narodowego w Gdańsku Działu Sztuki Współczesnej, Muzeum w Gliwicach, Muzeum Sztuki Złotniczej w Kazimierzu Dolnym, Muzeum Zamkowego w Malborku oraz osób prywatnych: autorów, Gabrieli Gierłowskiej i Janiny Grabowskiej. Na wystawie zgromadzono w sumie 169 prac pochodzących z różnych okresów ich twórczości – najstarsze datowane są na rok 1964, najmłodsze na 2007. Medaliony, brosze, pierścienie, zawieszki, puzderka i bransolety zachwycają nadzwyczajnym pięknem odkrytych przez artystów pejzaży w bursztynie. Bowiem Maria i Paweł Fietkiewiczowie uchodzą za prekursorów nowego spojrzenia na ten magiczny kamień – oni jako pierwsi mocniej eksponowali naturalne piękno bursztynu, zamykając go w srebrnych oprawach z charakterystycznymi zwielokrotnionymi cargami czy wykonanych przy użyciu techniki „z ognia”. Choć bursztyn jest niekwestionowanym bohaterem w ich warsztacie, to paletę barw poszerzają perły, opale, brylanty, ametysty, kryształy górskie, almandyny, chalcedony, korale. Na wystawie pokazano również obrazy ceramiczne tworzone przez Marię Fietkiewicz, będące wynikiem fascynacji sztuką cerkiewną artystki.

Obecna na wernisażu Janina Grabowska, historyk sztuki, twórca i wieloletni opiekun bursztynowej kolekcji Muzeum Zamkowego w Malborku, we wstępie do katalogu towarzyszącego wystawie napisała: „Laury należą się Marii i Pawłowi Fietkiewiczom za cztery fundamentalne sprawy, nad którymi władają niepodzielnie: za ogromną pracowitość i szacunek dla warsztatu, za czerpanie z tradycji dawnego rzemiosła artystycznego w sposób twórczy i niezależny, za wrażliwość artystyczną, która prowadzi ich zawsze ku formom delikatnym, wyrafinowanym, bezbłędnym kompozycjom. I wreszcie za rzecz niezwykłą. Od młodzieńczych lat przez całe swoje życie działają wspólnie, a mimo to każde z nich zachowało swoją indywidualność, wyrazistość, słowem – niezależną ‘duszę artystyczną’. Wspólna jest jedynie atmosfera, w której pracują, pełna ciszy, spokoju i dzielenie się odczuciami w krytycznej ocenie wykonywanych dzieł.”

Oglądając wystawę i słuchając przemówień – zwłaszcza Janiny Grabowskiej, która w sposób niezwykle obrazowy przypomniała początki powstania kolekcji malborskiej, akcentując w ten sposób ogromny postęp w dziedzinie zainteresowania bursztynem, jaki dokonał się na przestrzeni ostatnich ponad 40 lat – łatwiej sobie uzmysłowić, że historia sztuki bursztynniczej pisana jest rozdziałami, a w przypadku państwa Fietkiewiczów złotymi zgłoskami. I że zarówno teraźniejszość, jak i przyszłość wypływają z przeszłości – właśnie dlatego wystawę tę powinni zobaczyć wszyscy ci, którzy kształtują dziś lub będą kształtować jutro wzornictwo biżuterii z bursztynem.