Oczywiste jest, że każda selekcja zależy od osoby jurora, go kim jest oraz przyjętych przez niego kryteriów. Gdańsk ma bardzo długą tradycję w pracy z bursztynem, więc te nagrodzone projekty starają się pokazać pewną nową drogę. Właśnie dlatego nie chcieliśmy pokazać takich, które łatwo można znaleźć poza tym konkursem. Szukaliśmy oryginalnych koncepcji, które mogą zająć umysł oglądającego, kiedy stara się je później przemyśleć. Prac, które pozwolą mu na odnalezienie nowych aspektów nie tylko piękna, nie tylko dekoracji, nie tylko kunsztu obróbki bursztynu, lecz także osobistej refleksji artystycznej. To było tym, na co najbardziej zwracaliśmy uwagę w ocenie.
W konkursie zaskoczył mnie poziom prac: było sporo prac interesujących, ale były też takie, które skłaniały do zastanowienia, dlaczego w ogóle zostały zgłoszone. Było wśród nich także sporo projektów, w których można było wyczuć zupełnie osobiste spojrzenie. Amberif Design Award nie jest konkursem związanym ani z muzeum, ani z galerią, ale z targami. A to znaczy, że ludzie oglądający wyróżnione prace prawdopodobnie w większości pracują z bursztynem jako materiałem. Pod tym względem konkurs jest bardzo ważny – jeśli targi nie mają podbudowy artystycznej, są zredukowane do zwykłego handlu. Dzięki temu konkursowi Amberif prezentuje inną jakość w obszarze pracy z bursztynem. Według mnie ten kontakt z targami jest bardzo ważny."