Choć kierowca osobowej toyoty do przekroczenia granicy wybrał pas ruchu przeznaczony dla podróżnych – czyli nieposiadających towarów podlegających obowiązkowi zgłoszenia Służbie Celnej – funkcjonariusze postanowili prześwietlić ten pojazd promieniami RTG. Dzięki pomocy skanera celnicy znaleźli w samochodzie nie tylko 24 kg bursztynu, ale także 176 paczek papierosów bez polskich znaków akcyzy ukrytych w podłokietniku. Kamienie bursztynowe zapakowane w foliowe worki ukryte były w jednym z bagaży.

Do próby przemytu przyznał się obywatel Ukrainy – pasażer pojazdu, przeciwko któremu Służba Celna wszczęła postępowanie karne skarbowe.
Jest to trzecia w tym roku udaremniona przez Służbę Celną próba przemytu bursztynu przez podkarpackie przejścia graniczne. Poprzednie dwa przypadki miały miejsce 7 i 23 maja na przejściu granicznym w Medyce, kiedy to funkcjonariusze celni zatrzymali 30 i 27 kg bursztynu.

