Zarządzałam wdrożeniami setek produktów w biznesie i opracowałam autorską metodę prognozowania trendów stylistycznych, która jest stosowana w skali globalnej, więc dla mnie bursztyn był kolejnym, ciekawym tematem, branżą i stylistyczną niewiadomą. Gdybym nie wierzyła, że można w oparciu o niego zbudować globalną markę miasta, to nie brałabym się za ten projekt.
Bursztynowa biżuteria ma dla mnie pokłady historii naturalnej, kulturowe odniesienia do miejsca, gdzie powstała, ale co najważniejsze, duży potencjał artystyczny i projektowy. Nie wymaga wielkich nakładów i może być czytelna i interesująca dla współczesnego odbiorcy – trzeba, tylko i aż, dobrych projektów, a nie zakuwania kamieni w przypadkowe lub bez końca powtarzane, te same formy. Potrzebujemy też dobrych, cyfrowo opowiedzianych historii o pokoleniu żyjącym tu i teraz.
Z perspektywy bardzo pozytywnego odbioru wystawy „Kapsuła przyszłości / Treasure Box of the Future” przez pierwsze 4 tysiące zwiedzających – i to tylko w ciągu pierwszych 6 dni – wiemy już, że zarówno nowatorskie, cyfrowo-narracyjne przygotowanie wystawy, jak i samo pokazanie biżuterii w zaskakującej scenografii przełamującej „gablotkowe wystawy” odpowiedziało na potrzebę nowego młodego odbiorcy. Cieszy mnie fakt, że media mówią już o „nowym luksusie i rewolucji w podejściu do pokazywania bursztynu z niezwykle intersującymi multimediami opowiadającymi historię młodych ludzi, którzy się identyfikują z nowoczesną biżuterią”. Czego może chcieć więcej kuratorka wystawy?
Cały wywiad: Jak zbudować nowoczesną markę bursztynu – rozmowa z Beatą Bochińską

