Dziś, z jednej strony, wielu użytkowników prayer beads zwraca uwagę na religijną poprawność i oczekuje zgodnej liczby elementów, z drugiej – równie liczna grupa poszukuje wyrobów personalizowanych.
Oczywiście nadużyciem byłoby twierdzenie, że większość misbahów używanych w krajach arabskich wykonana jest z bursztynu bałtyckiego – mam wrażenie, że są one raczej w mniejszości. Wynika to zarówno z wysokiej ceny surowca, jak i z ogromnej fascynacji bursztynem jako materiałem w tym regionie świata. Od setek lat szlaki handlowe umożliwiały wymianę towarową, a bursztyn znad Bałtyku należał do najbardziej cenionych dóbr w krajach śródziemnomorskich i u ich partnerów handlowych. Arabowie przywiązują szczególną wagę do historii i legend – szacunek dla wartości przekazywanych przez przodków stanowi niemal świecką tradycję, a wiele dziedziczonych wierzeń znajduje odzwierciedlenie w decyzjach zakupowych.
Inną cechą bursztynu, szczególnie cenioną przez kolekcjonerów – zwłaszcza z krajów GCC – jest jego fizyczna zmienność. Nie chodzi tu o badania naukowe, lecz o osobistą obserwację procesu, w którym barwa bursztynu z czasem ciemnieje. W rozmowach często pojawiają się opowieści o konkretnych misbahach, ich kolorze oraz towarzyszących im wydarzeniach życiowych. Co więcej, kolekcje przeciętnie zamożnego kolekcjonera misbahów liczą od kilkudziesięciu do nawet kilkuset egzemplarzy – a każdemu z nich towarzyszy własna historia. Łącznie są ich więc tysiące.
Aleksandra Harasiuk – prezydentka Dubai-Pomeranian Social and Cultural Association — stowarzyszenia działającego na rzecz budowania relacji pomiędzy instytucjami publicznymi i przedsiębiorcami z regionu Zatoki Perskiej a partnerami z Pomorza i Polski

