Otwiera się w nowej karcie

Bukareszt kolejną stolicą biżuterii autorskiej?

Ponad 300 artystów z 50 krajów, kilkanaście międzynarodowych wystaw i publiczność, która nie tylko ogląda, ale także kupuje biżuterię autorską. Romanian Jewelry Week w ciągu zaledwie sześciu lat wyrósł na jedno z najciekawszych wydarzeń europejskiej sceny biżuterii współczesnej. Co sprawia, że Bukareszt tak skutecznie konkuruje z Paryżem, Mediolanem czy Monachium? I czego od rumuńskich organizatorów mogą nauczyć się inni?

Wystawy
RJW1
Rumuński Tydzień Biżuterii 2026. Fot. Anna Wójcik-Korbas

Rzym, Florencja, Mediolan, Londyn, Lizbona, Barcelona, Paryż, Bukareszt, Gdańsk… W ostatnich latach wydarzeń poświęconych współczesnej biżuterii na mapie Europy nie brakuje. W wypełnionym po brzegi kalendarzu szczególną uwagę zwraca Rumuński Tydzień Biżuterii (Romanian Jewelry Week), który rokrocznie odbywa się na przełomie września i października w Narodowej Bibliotece Rumunii. Wydarzenie, pomimo trudnych pandemicznych początków (pierwsza edycja została zaplanowana w 2020 r.), dziś zalicza się do czołówki „jewellery weeków” i pozostaje jedną z najbardziej spektakularnie rozwijających się inicjatyw na rzecz współczesnej biżuterii.

Cały świat biżuterii w jednym miejscu

W szóstej odsłonie ROJW udział wzięło ponad 300 projektantów i artystów z ok. 50 krajów. Wśród wystawców obecni byli twórcy m.in. z Peru, Iranu, Tajwanu, Chin, Meksyku, Wielkiej Brytanii, Ukrainy, Belgii, Słowacji, Czech, Korei Południowej i Arabii Saudyjskiej. Program dopełniły prezentacje łącznie 17 międzynarodowych wystaw zbiorowych, m.in. Global Creative Graduate Showcase, Precious Collective, A Shared Silence, Slovenian Jewelry Week i Plus One Collective. Nowym i wartym uwagi akcentem okazała się sekcja Growing Gems, zogniskowana wokół młodych twórców, dla których praktyka pracy z kamieniem łączy w sobie wymiar technologiczny i konceptualny. Główna nagroda tegorocznej edycji trafiła do artystki z Korei Południowej Hoyeon Chung za eteryczne brosze wykonane z warstw półprzezroczystej tkaniny. Biżuteria artystki stanie się wizualnym motywem przewodnim Rumuńskiego Tygodnia Biżuterii w 2027 r.

W międzynarodowym towarzystwie nie brakowało polskich reprezentantów. Swoją biżuterię w Bukareszcie prezentowali: prof. Sławomir Fijałkowski, Angelika Dziedziuch, Joanna Muzyka i Zbigniew Zieliński. Wśród wystaw zbiorowych zwiedzający mogli obejrzeć selekcję prac z projektu Unnecessary Jewellery, prace nagrodzone w tegorocznym legnickim Międzynarodowym Konkursie Sztuki Złotniczej oraz biżuterię z bursztynem z kolekcji Międzynarodowego Stowarzyszenia Bursztynników.

RJW
Biżuteria Angeliki Dzieciuch na Rumuńskim Tygodniu Biżuterii. Fot. Anna Wójcik-Korbas

„Wystawa wystaw”, czyli najważniejsze wystawy w jednym miejscu

Rumuński Tydzień Biżuterii na przestrzeni ostatnich lat zyskał miano „wystawy wystaw” (cytuję za Sławomirem Fijałkowskim). Słusznie, bo właśnie w Bukareszcie, w jednym miejscu (zdecydowana większość ekspozycji odbywa się w przestronnym holu gmachu biblioteki) doświadczyć można tego, co działo się na europejskiej scenie biżuterii awangardowej przez ostatni rok. Tak opracowany program wydarzenia, w połączeniu ze względnie niskimi kosztami podróży, sprawia, że ROJW stał się ciekawą alternatywą dla tygodni biżuterii organizowanych w krajach Europy Zachodniej. Puszczając oczko do miłośników „Jewellery & Travel” dodam, że owszem Mediolan, Paryż i Londyn są wspaniałe, ale brutalistyczna architektura socrealizmu rumuńskiej stolicy także pozostawia niezapomniane wrażenia.

Dlaczego alternatywą? Przy tak dużej (nazwijmy to wprost) konkurencji w obszarze wystawiennictwa współczesnej biżuterii artystycznej walka o uwagę i obecność specjalistów z branży na danym evencie jest z roku na rok coraz większa. Zjawisko to aż prosi się o szerszą analizę (także pod kątem jakości wystaw proponowanych przez kolejne „jewellery weeks”), którą na ten moment ograniczam do poniższego wykresu. Przedstawia on rozrost europejskich wydarzeń poświęconych biżuterii autorskiej na przestrzeni ostatnich dekad. Liczba eventów, które rozpoczęły swoją działalność w ostatnim dziesięcioleciu nie pozostawia złudzeń. Bez oryginalnej koncepcji, dobrze opracowanej strategii rozwoju i jej sumiennej realizacji trudno o długofalowy sukces w tej branży.

FINAL diagram eventy bizuteryjne europa

Czynniki sukcesu Rumuńskiego Tygodnia Biżuterii

Co jeszcze zatem sprawia, że – przy takim obłożeniu kalendarza biżuteryjnych eventów – Rumuński Tydzień Biżuterii cieszy się z roku na rok coraz większą frekwencją? Wiele wskazuje także na to, że organizatorzy potrafią zapewnić nie tylko przestrzeń dla grona specjalistów służącą prezentacji, dyskusji i refleksji nad dynamicznie rozwijającą się dziedziną biżuterii jako formy artystycznego wyrazu, ale także – co jest szczególnie istotne z punktu widzenia wystawców – docelową grupę nabywców. Podczas tegorocznego otwarcia (30 września) przestrzeń wystaw wypełnili zarówno przedstawiciele środowiska – twórcy, kuratorzy i specjaliści – jak i lokalna publiczność. Wśród odwiedzających nie brakowało miłośników odważnych, niebanalnych form biżuteryjnych. Obecność klientów zorientowanych na zakup tego, co jest sednem wydarzeń spod znaku „jewellery weeks” – dobrego designu i autorskiej biżuterii, niech zatem będzie najlepszą rekomendacją dla tych, którzy rozważają udział w kolejnych edycjach Rumuńskiego Tygodnia Biżuterii.

Klienci mieli możliwość udziału w ROJW w dniu otwarcia oraz podczas weekendu (3 i 4 października), kiedy to wydarzenie przybierało formułę targów. Tymczasem 1 i 2 października program skierowany był do samych wystawców i gości branżowych. W ten sposób organizatorzy wygospodarowali przestrzeń na wspólną refleksję oraz debatę z udziałem jurorów nad formułą i przyszłością wydarzenia. Program konferencji obejmował także zagadnienia z obszaru technologii w biżuterii (prelekcja prowadzona przez Anne Edwards – założycielkę i dyrektorkę firmy Co-Creative Jewellers Ltd) oraz przedstawienie wyników badań nad autorskim projektem dotyczącym zmiany postrzegania i nowych możliwości wykorzystania kamieni syntetycznych w jubilerstwie (autorka koncepcji: dr Sophie Boons, Wydział Projektowania i Rzemiosła Artystycznego na Uniwersytecie Zachodniej Anglii).

Osobiście miałam okazję w tym roku włączyć się w program konferencyjny ROJW jako inicjatorka własnego projektu pn. Tracing Origins: Mapping Local Histories of Contemporary Jewelry, który poświęcony został historiom rozwoju biżuterii współczesnej w kontekście uwarunkowań społecznych, politycznych, edukacyjnych oraz kulturowych w poszczególnych krajach. W panelu dyskusyjnym udział wzięli twórcy z Peru, Meksyku, Tajwanu, Litwy, Iranu, a także plemienia Ewenki. W tym miejscu szczególnie chciałabym podkreślić otwartość organizatorów na tego rodzaju inicjatywy, która sprawia, że wydarzenie staje się atrakcyjną, międzynarodową platformą dla teoretyków i badaczy, umożliwiając realizację autorskich projektów, a w perspektywie zapewne także pogłębionych prac o charakterze badawczym.

RJW
Główna przestrzeń wystawiennicza – Biblioteka Narodowa Rumunii w Bukareszcie. Fot. Anna Wójcik-Korbas

Sukces bez wielkiego zaplecza instytucjonalnego

Za organizacją Romanian Jewelry Week stoi Assamblage National Jewelry Association. Stowarzyszenie powstało w 2015 roku z inicjatywy Davida Sandu, Ioany Andrei i Valentiny Buzamurgi. Obecnie zakres działalności organizacji obejmuje także prowadzenie Assamblage School – prywatnej szkoły złotnictwa. Za produkcją wydarzenia stoją zatem ludzie pełni pasji i ambicji popartych gotowością do pracy, którzy pomimo braku zaplecza instytucjonalnego z powodzeniem od sześciu lat realizują konsekwencje swój plan. Pozostaje życzyć wytrwałości organizatorom, a miłośnikom autorskiej biżuterii polecić ten kierunek biżuteryjnej podróży.

Przeczytaj także: