Eksponat już jest prezentowany na wystawie stałej w Muzeum Bursztynu.
To niezwykle symboliczny moment. Mamy do czynienia z obiektem, który powstał w XVII-wiecznym Gdańsku, opuścił miasto, trafiając do rąk europejskich elit, by po wiekach powrócić jako część publicznej kolekcji – mówi Waldemar Ossowski, dyrektor Muzeum Gdańska. – Zakup zabytków nie jest luksusem, lecz fundamentem działalności muzeum. Jednym z naszych podstawowych zadań jest pozyskiwanie unikatowych obiektów, które pozwalają lepiej zrozumieć historię miasta oraz rozwój bursztynnictwa na przestrzeni wieków. Armatka jest częścią dziedzictwa Gdańska – jego rzemiosła, tradycji i tożsamości.
Eksponat przybył do Gdańska w kwietniu 2025 roku. Po przeprowadzeniu badań autentyczności i analiz przez zewnętrznych ekspertów rozpoczęto proces pozyskiwania finansowania. Zakup został ostatecznie sfinalizowany pod koniec grudnia 2025 roku.
Unikat z historią sięgającą Rothschildów
Na świecie zachowały się jedynie dwa porównywalne obiekty. Autorstwo armatki przypisywane jest Michaelowi Schödelookowi – jednemu z najwybitniejszych bursztynników XVII-wiecznego Gdańska. Choć dzieło nie jest sygnowane, jego forma, technika wykonania i stylistyka odpowiadają najlepiej udokumentowanym pracom mistrza. Autentyczność oraz wysoką klasę artystyczną potwierdzają cztery niezależne opinie eksperckie z zakresu historii sztuki, bursztynnictwa, gemmologii oraz badań materiałowych.
Od 1827 aż do 1999 roku to unikatowe cymelium biżuteryjne było w posiadaniu francuskiej gałęzi rodu Rothschildów, znanej rodziny bankierów. Rothschildowie byli również znanymi mecenasami i kolekcjonerami dzieł sztuki – mówi dr Jacek Bielak z Uniwersytetu Gdańskiego. – Tak unikatowe dzieła tylko zyskują z czasem na wartości. Te, które dziś już wycenia się wysoko za kilka lat osiągną jeszcze wyższe ceny.
W XIX wieku obiekt został dodatkowo ozdobiony złotymi okuciami i elementami jubilerskimi, najprawdopodobniej w paryskiej pracowni Alfreda André dla barona Alphonse’a de Rothschilda. Ten etap historii dzieła stał się ważną częścią jego kolekcjonerskiej biografii i podniósł jego rangę artystyczną. Podczas II wojny światowej armatka została zagrabiona przez nazistowskie Niemcy, jednak po zakończeniu konfliktu wróciła do właścicieli.

Rzadki zabytek wraca do miasta swojego powstania
Pozyskanie obiektu było świadomą inwestycją w dziedzictwo kulturowe Gdańska i Pomorza.
Pozyskanie armatki było świadomą inwestycją w dziedzictwo kulturowe oraz rozwój potencjału turystycznego Gdańska. Taka szansa pojawia się niezwykle rzadko – podkreśla Waldemar Ossowski. – Gdy w 2000 roku, po śmierci baronowej Batshevy de Rothschild, obiekt wystawiono na aukcji w domu Christie’s, w Gdańsku dopiero rozpoczynano prace nad Muzeum Bursztynu. Dzieło trafiło więc w inne ręce.
Dziś, po latach, wraca do miejsca swojego powstania. Zachowane detale, konstrukcja oraz porównania z jedynym sygnowanym egzemplarzem Schödelooka – przechowywanym w Westpreussisches Landesmuseum w Warendorfie – czynią z gdańskiej armatki zabytek o wyjątkowej wartości historycznej i naukowej.

Wsparcie instytucji publicznych i partnerów
Muzeum Gdańska jest samorządową instytucją kultury posiadającą odrębną osobowość prawną oraz własny budżet przeznaczony na realizację celów statutowych, w tym rozwój kolekcji. Zakup eksponatu był możliwy dzięki środkom własnym Muzeum Gdańska, wypracowanym m.in. w wyniku rekordowej frekwencji w oddziałach instytucji. W 2024 roku odwiedziło je ponad 630 tysięcy osób, a w 2025 roku liczba odwiedzin przekroczyła 660 tysięcy.
Kluczowe wsparcie zapewniła także dotacja w wysokości blisko 500 tys. zł z programu Rozbudowa zbiorów muzealnych 2025, finansowanego ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Dodatkowo Port Lotniczy im. Lecha Wałęsy w Gdańsku przekazał 200 tys. zł, a darowiznę na zakup przekazała również Fundacja Totalizatora Sportowego.
Zakupu dokonano w paryskiej Galerie Kugel, specjalizującej się w sztuce dawnej, za 650 tys. euro.




