{"id":16067,"date":"2012-10-16T20:42:17","date_gmt":"2012-10-16T18:42:17","guid":{"rendered":"https:\/\/wp.amber.com.pl\/motopomorzanki-na-bursztynowym-szlaku-ii\/"},"modified":"2025-12-07T18:46:32","modified_gmt":"2025-12-07T17:46:32","slug":"motopomorzanki-na-bursztynowym-szlaku-ii","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/amber.com.pl\/en\/aktualnosci\/motopomorzanki-na-bursztynowym-szlaku-ii\/","title":{"rendered":"Motopomorzanki na Bursztynowym Szlaku II"},"content":{"rendered":"<p> Alicja, A\u0144dzia, Basco, Eska, Justine, Kud\u0142ata i Lusi to szcz\u0119\u015bliwe uczestniczki tegorocznego wypadu do R\u00f3wnego na Ukrainie, kt\u00f3ry trwa\u0142 8 dni i prowadzi\u0142 m.in. przez Warszaw\u0119, Lublin, \u0141uck, Lw\u00f3w, Zamo\u015b\u0107 i Kazimierz Dolny \u2013 w sumie ok. 2000 km. Jazda motocyklem sprawia najwi\u0119ksz\u0105 frajd\u0119 w grupie, a szczeg\u00f3lnie w grupie takich kobiet: ka\u017cda z nich to wulkan energii, kwintesencja \u017cywio\u0142\u00f3w&#8230; Tak jest dobrze, nawet wybitnie dobrze \u2013 i niech tak pozostanie. Dzi\u0119ki zgranej ekipie ekspedycja to przyjemno\u015b\u0107 w czystej postaci. M\u00f3wi\u0105, \u017ce trudniej znale\u017a\u0107 dobrany team na wypraw\u0119 ni\u017c partnera na ca\u0142e \u017cycie. Na szcz\u0119\u015bcie nie mia\u0142y\u015bmy problem\u00f3w z tak przyziemnymi sprawami.<\/p>\n<p> POLSKA<\/p>\n<p>\u201eCze\u015b\u0107, cze\u015b\u0107, siema\u201d \u2013 da\u0142o si\u0119 s\u0142ysze\u0107 znajome g\u0142osy. To Motopomorzanki witaj\u0105 si\u0119 przy bramkach autostrady A1 w Pruszczu Gda\u0144skim. Nasza podr\u00f3\u017c rozpocz\u0119\u0142a si\u0119 23 sierpnia o 9 rano. Pogoda idealna do wsp\u00f3lnego \u201elatania\u201d \u2013 przed nami 450 kilometr\u00f3w. Zadowolone i lekko podniecone, z baga\u017cami do\u015bwiadcze\u0144 wyniesionych z poprzedniego wypadu bursztynowym szlakiem ruszy\u0142y\u015bmy pe\u0142ne ekscytacji i w oczekiwaniu na nowe przygody, kt\u00f3re mog\u0142y nas spotka\u0107 w ci\u0105gu najbli\u017cszego tygodnia. Cz\u0119\u015b\u0107 dziewczyn b\u0119dzie po raz pierwszy bra\u0142a udzia\u0142 w takiej wyprawie. Czy\u017c nie cudownie wyruszy\u0107 w gronie samych \u201ejajnik\u00f3w\u201d? \u2013 pomy\u015bla\u0142y\u015bmy sobie tego s\u0142onecznego dnia. Zdane w du\u017cej mierze na siebie, odwa\u017cne dziewczyny rozpoczynaj\u0105 przygod\u0119 \u017cycia. Kierunek zosta\u0142 obrany \u2013 Warszawa i pierwszy cel na naszej drodze \u2013 Muzeum Ziemi, kt\u00f3re bardzo pragn\u0119\u0142y\u015bmy odwiedzi\u0107 ju\u017c w zesz\u0142ym roku, podczas naszej wyprawy, ale niestety nie by\u0142o nam po drodze. <\/p>\n<p>Idealne miejsce spotka\u0144 fan\u00f3w bursztynu oraz zwolennik\u00f3w innych naturalnych skarb\u00f3w, kt\u00f3re udost\u0119pni\u0142a nam nasza planeta. Na miejscu zosta\u0142y\u015bmy bardzo ciep\u0142o przyj\u0119te przez dyrektora muzeum i jego wsp\u00f3\u0142pracownik\u00f3w. Pi\u0119kne ekspozycje robi\u0105 wra\u017cenie: minera\u0142y i ska\u0142y, meteoryty, kopalna flora i fauna \u2013 wszystko z terytorium Polski i innych region\u00f3w \u015bwiata; a tak\u017ce cenne archiwalia z zakresu historii nauk o Ziemi. Szczeg\u00f3ln\u0105 pozycj\u0119 zajmuj\u0105 bogate kolekcje bursztynu ba\u0142tyckiego i innych \u017cywic kopalnych (ponad 29,5 tys. okaz\u00f3w), zaliczane do najwi\u0119kszych tego typu zbior\u00f3w muzealnych na \u015bwiecie. Mog\u0142yby\u015bmy tam sp\u0119dzi\u0107 wiele godzin, niestety czas nagli\u0142.. Jeszcze tylko kilka wsp\u00f3lnych pami\u0105tkowych zdj\u0119\u0107 i ruszy\u0142y\u015bmy dalej. Trzeba by\u0142o zrobi\u0107 jeszcze par\u0119 dobrych kilometr\u00f3w, nast\u0119pnym przystankiem by\u0142 przyjemny hotelik w Garwolinie, w kt\u00f3rym zamierza\u0142y\u015bmy sp\u0119dzi\u0107 nasz\u0105 \u201edziewicz\u0105\u201d noc. <\/p>\n<p>Na trasie do owego hoteliku spotka\u0142a nas przygoda, kt\u00f3ra sta\u0142a si\u0119 anegdotk\u0105 tegorocznej wyprawy. Ku wielkiemu zaskoczeniu wszystkich Justine w trakcie jazdy zgubi\u0142a kufer. \u201ePrzecie\u017c to niemo\u017cliwe\u201d \u2013 pomy\u015bla\u0142a. Niestety przy motocyklu widnia\u0142 sam stela\u017c i ani \u015bladu po baga\u017cu. Na domiar z\u0142ego pewien samochodziarz zd\u0105\u017cy\u0142 nas poinformowa\u0107, \u017ce jakie\u015b 8 kilometr\u00f3w wcze\u015bniej jedna z motocyklistek zbiera majtki z ulicy \u2013 dos\u0142ownie tak powiedzia\u0142! \u201eWracam do domu\u201d \u2013 tylko taka my\u015bl t\u0142uk\u0142a si\u0119 Justin w trakcie poszukiwania kufra. Na szcz\u0119\u015bcie znalaz\u0142 si\u0119 nienaruszony \u2013 szcz\u0119\u015bcie w nieszcz\u0119\u015bciu, poniewa\u017c Kud\u0142ata, widz\u0105c stracony kufer, zatrzyma\u0142a si\u0119 i wzi\u0119\u0142a go na pobocze, ratuj\u0105c w ten spos\u00f3b nieszcz\u0119sny baga\u017c. Zosta\u0142a za to mianowana bohaterk\u0105 wyprawy i tak ju\u017c zosta\u0142o do ko\u0144ca ekspedycji.<\/p>\n<p>Po szybkim, ale po\u017cywnym \u015bniadaniu opu\u015bci\u0142y\u015bmy przytulny hotelik w Garwolinie. Pe\u0142ne pozytywnej energii w wy\u015bmienitych humorach wyruszy\u0142y\u015bmy w dalsz\u0105 podr\u00f3\u017c. Kolejny przystanek to Zamek w Lublinie, gdzie pracownicy zamku pokazali nam elementy skarbu z Basonii \u2013 cudowne r\u0119kodzie\u0142o datowane na 1. po\u0142. V wieku n.e. To jedno z najwi\u0119kszych znalezisk bursztynu, jakie odkryto dotychczas na terenie Europy. <\/p>\n<p>UKRAINA<\/p>\n<p> W r\u00f3wnie wy\u015bmienitych humorach co na pocz\u0105tku dnia po\u017cegna\u0142y\u015bmy si\u0119 z Lublinem w oczekiwaniu na przygody, jakie mog\u0105 nas czeka\u0107 na granicy w Hrebennem. Lekki stres towarzyszy\u0142 chyba nam wszystkim. Jak ogromne by\u0142o nasze zaskoczenie \u2013 oczywi\u015bcie pozytywne \u2013 kiedy u\u015bwiadomi\u0142y\u015bmy sobie, \u017ce kobiety na motocyklach robi\u0105 tak wielkie wra\u017cenie na celnikach oraz ludziach czekaj\u0105cych w kolejce do odprawy, kt\u00f3rzy bez problemu puszczali nas, kiedy przemyka\u0142y\u015bmy mi\u0119dzy samochodami. Wi\u0119c przekraczanie granicy to by\u0142a bu\u0142ka z mas\u0142em! Zwa\u017cywszy na fakt, \u017ce tutejsze odprawy mog\u0105 si\u0119 ci\u0105gn\u0105\u0107 w niesko\u0144czono\u015b\u0107, nam zaj\u0119\u0142o to cudowne 20 minut \u2013 to bardzo dobry czas, godny pogratulowania. <\/p>\n<p>Wreszcie st\u0105pa\u0142y\u015bmy po jej ziemi, a raczej nasze ko\u0142a przemierza\u0142y jej dziurawe drogi. Po przekroczeniu granicy zacz\u0105\u0142 doskwiera\u0107 nam g\u0142\u00f3d, wi\u0119c nadszed\u0142 czas na pierwszy posi\u0142ek u naszych s\u0105siad\u00f3w. Przy drodze ukaza\u0142a si\u0119 dobrze zapowiadaj\u0105ca si\u0119 restauracja: \u0142adny wystr\u00f3j, bogata karta menu, w kt\u00f3rej niestety nie by\u0142o ani jednego s\u0142owa po polsku. Pragn\u0119 wierzy\u0107, \u017ce to by\u0142a g\u0142\u00f3wna przyczyna posi\u0142ku \u015bredniej jako\u015bci, jaki zosta\u0142 nam podany. Pierwszy nocleg w Ukrainie i tu przemi\u0142a niespodzianka: uroczy hotelik w spokojnej okolicy \u0141ucka. Wiecz\u00f3r sp\u0119dzi\u0142y\u015bmy w mi\u0142ej atmosferze ukrai\u0144skich przeboj\u00f3w disco, noc by\u0142a d\u0142uga i m\u0142oda, lecz zm\u0119czenie by\u0142o silniejsze i trzeba by\u0142o po\u0142o\u017cy\u0107 si\u0119 spa\u0107.<\/p>\n<p>Nast\u0119pny dzie\u0144 to wyprawa do g\u0142\u00f3wnego celu naszej podr\u00f3\u017cy: R\u00f3wnego. Miasta, kt\u00f3re jeszcze do 1939 roku znajdowa\u0142o si\u0119 na ziemiach nale\u017c\u0105cych do II Rzeczypospolitej. Bogata historia miasta, interesuj\u0105ca infrastruktura oraz przyja\u017ani mieszka\u0144cy \u2013 to wszystko by\u0142o tylko dowodem na to, \u017ce Motopomorzanki na pewno nie b\u0119d\u0105 si\u0119 tutaj nudzi\u0142y. W ko\u0144cu czeka\u0142 nas udzia\u0142 w paradzie, na kt\u00f3r\u0105 zosta\u0142y\u015bmy oficjalnie zaproszone przez tutejsze w\u0142adze, a jako grupa motocyklistek robi\u0142y\u015bmy sporo zamieszania w\u015br\u00f3d uczestnik\u00f3w\u2026 Ale po kolei.<\/p>\n<p>W R\u00f3wnem zamieszka\u0142y\u015bmy w najlepszym hotelu w mie\u015bcie, gdzie mog\u0142y\u015bmy nieco odpocz\u0105\u0107 po weso\u0142ej aczkolwiek forsownej podr\u00f3\u017cy. W ko\u0144cu przejecha\u0142y\u015bmy ju\u017c tysi\u0105c kilometr\u00f3w, \u017ceby wzi\u0105\u0107 udzia\u0142 w ca\u0142ym przedsi\u0119wzi\u0119ciu. Chwila odpoczynku i zwiedzanie miasta \u2013 dzi\u0119ki instynktowi turystycznemu uda\u0142o nam si\u0119 trafi\u0107 do najciekawszych zak\u0105tk\u00f3w R\u00f3wnego, a tak\u017ce trafi\u0107 na dzie\u0144 kowala, gdzie mo\u017cna by\u0142o podziwia\u0107 pi\u0119kne rzemios\u0142o. Oczywi\u015bcie nie oby\u0142o si\u0119 bez wizyty w restauracji serwuj\u0105cej kuchni\u0119 ukrai\u0144sk\u0105: pielmieni, placki ziemniaczane oraz pierogi \u2013 te dania najcz\u0119\u015bciej go\u015bci\u0142y na naszych talerzach. I jedna z przyczyn skoku naszej wagi. Po powrocie do hotelu spotka\u0142y\u015bmy si\u0119 z nasz\u0105 ukrai\u0144sk\u0105 kole\u017c\u0105nk\u0105 Len\u0105 i jej przyjaci\u00f3\u0142mi motocyklistami, kt\u00f3rzy ugo\u015bcili nas jak na Ukrai\u0144c\u00f3w przysta\u0142o. Wiecz\u00f3r sp\u0119dzi\u0142y\u015bmy w nies\u0142ychanie swojskiej atmosferze, nie wspominaj\u0105c ju\u017c o trunku alkoholowym zwanym potocznie \u201enaljewk\u0105\u201d, kt\u00f3ry bardzo przypad\u0142 nam do gustu. <\/p>\n<p>W mie\u015bcie od rana leniwie toczy\u0142y si\u0119 samochody. Dzi\u015b wielki dzie\u0144: wyt\u0119skniona parada i dni miasta R\u00f3wne. Korzystaj\u0105c z wolnej chwili nasi motocyklowi przyjaciele zabrali nas na kr\u00f3tk\u0105 przeja\u017cd\u017ck\u0119 po okolicy. Oczywi\u015bcie nie mo\u017cna by\u0142o przegapi\u0107 tak interesuj\u0105cej okazji, jak\u0105 okaza\u0142a si\u0119 wizyta w soborze prawos\u0142awnym Zmartwychwstania Pa\u0144skiego.<\/p>\n<p>Dzi\u0119ki zapobiegliwo\u015bci Leny, kt\u00f3ra pofatygowa\u0142a si\u0119 dostarczy\u0107 nam chustki na g\u0142ow\u0119, mog\u0142y\u015bmy wzi\u0105\u0107 udzia\u0142 w malutkiej cz\u0119\u015bci mszy, kt\u00f3ra podobno potrafi trwa\u0107 a\u017c 8 godzin! \u017badna z Motopomorzanek nie przewidywa\u0142a, \u017ce mo\u017ce to by\u0107 tak fascynuj\u0105ce prze\u017cycie. Po serii zdj\u0119\u0107 razem z Jurim, Sergiejem i \u017beni\u0105 uda\u0142y\u015bmy si\u0119 w kr\u00f3tk\u0105 podr\u00f3\u017c po intryguj\u0105cych miejscach znanych bli\u017cej tutejszym mieszka\u0144com. Zawita\u0142y\u015bmy z wizyt\u0105 do cerkwi, rekonstrukcji osady oraz tunelu mi\u0142o\u015bci mieszcz\u0105cego si\u0119 w mie\u015bcie Kleven \u2013 nazywa si\u0119 on tak poniewa\u017c, drzewa posadzone wzd\u0142u\u017c linii kolejowej tworz\u0105 przepi\u0119kny bajkowy pejza\u017c. Po zwiedzaniu uroczych zak\u0105tk\u00f3w, dzi\u0119ki pomocy naszych kompan\u00f3w trafi\u0142y\u015bmy do dobrej knajpy, kt\u00f3r\u0105 nawet nie pogardzi\u0142aby Magda G. i rozkoszowa\u0142y\u015bmy si\u0119 soczystymi \u201estejkami\u201d z grilla. <\/p>\n<p>Po kr\u00f3tkiej wizycie w hotelu czas na fina\u0142 naszej zabawy, czyli udzia\u0142 w paradzie na cze\u015b\u0107 miasta R\u00f3wne. Z okolicznych gmin i powiat\u00f3w zje\u017cd\u017cali wszyscy uczestnicy tego wydarzenia: od trzylatk\u00f3w poprzebieranych w fiku\u015bne i zmy\u015blne kostiumy po prawdziwych Motocyklist\u00f3w \u2013 tak w\u0142a\u015bnie wygl\u0105dali uczestnicy, z kt\u00f3rymi mog\u0142y\u015bmy bra\u0107 udzia\u0142 w tym ca\u0142ym happeningu. T\u0142um gapi\u00f3w, kt\u00f3ry z ka\u017cd\u0105 chwil\u0105 g\u0119stnia\u0142, przyszed\u0142 ogl\u0105da\u0107 wyst\u0119py. W ko\u0144cu nikt nie chcia\u0142 przegapi\u0107 fina\u0142u ca\u0142ej zabawy. Szeroka dwupasmowa ulica, wszyscy gotowi do startu i zaczynamy. Przed nami rozpo\u015bciera\u0142 si\u0119 widok ca\u0142ej parady. \u017bar la\u0142 si\u0119 z nieba, a parada\u2026 Hmm, dobrze, \u017ce by\u0142o z g\u00f3rki, tak wi\u0119c polega\u0142a ona na odpychaniu motocykli nogami \u2013 niestety nie by\u0142o nam dane poczu\u0107 wiatru we w\u0142osach\u2026 Motocykli\u015bci byli na ko\u0144cu ca\u0142ej parady. Jeszcze tylko chwila na g\u0142\u00f3wnym placu miasta \u2013 mieszka\u0144cy chcieli z bliska zobaczy\u0107 wszystkie maszyny. Dla nich to niekiedy jedyna okazja, \u017ceby m\u00f3c \u201edosi\u0105\u015b\u0107\u201d motocykla. Leniwe na co dzie\u0144 miasto na chwil\u0119 przeistoczy\u0142o si\u0119 w gwarne miejsce: wsz\u0119dzie roze\u015bmiane twarze czekaj\u0105ce w napi\u0119ciu na pokaz sztucznych ogni. I tym razem miasto nie zawiod\u0142o: by\u0142o pi\u0119knie, nawet bardzo pi\u0119knie. Ka\u017cdy mia\u0142 czas na chwil\u0119 zadumy, wpatruj\u0105c si\u0119 w roz\u015bwietlone niebo. <\/p>\n<p>Niestety w tym mie\u015bcie sko\u0144czy\u0142a si\u0119 nasza przygoda \u2013 zbli\u017ca\u0142 si\u0119 czas wyjazdu, a wi\u0119c po\u017cegnania z miastem i wszystkimi poznanymi tu lud\u017ami. Zanim wyruszy\u0142y\u015bmy w drog\u0119, Sirgiej zaprowadzi\u0142 nas do Muzeum Bursztynu \u2013 cho\u0107 ma\u0142e, mieszcz\u0105ce si\u0119 w kamienicy, jest bogate w eksponaty, mi.in. pi\u0119kne ekspozycje bursztynu, inkluzje, suknie przyozdobione kawa\u0142kami bursztynu, bursztynowe obrazy i anio\u0142y. Musia\u0142y\u015bmy si\u0119 zadowoli\u0107 kr\u00f3tk\u0105 wizyt\u0105 i w drog\u0119. I kolejna przygoda, i kolejny raz uda\u0142o nam si\u0119 wyj\u015b\u0107 ca\u0142o z opresji: spokojna jazda, nic nie zapowiada\u0142o, \u017ce zostaniemy zatrzymane przez policj\u0119. Sze\u015b\u0107 z siedmiu dziewczyn mog\u0142o sobie zam\u00f3wi\u0107 pami\u0105tkowe zdj\u0119cia wykonane profesjonalnym sprz\u0119tem str\u00f3\u017c\u00f3w prawa. Dobre s\u0142owo Alicji\u2026, no mo\u017ce nie tylko s\u0142owo\u2026 pomog\u0142o przekona\u0107 funkcjonariusza, kt\u00f3ry tylko nam pogrozi\u0142 palcem na odjezdne. Przed nami sto kilometr\u00f3w \u0142adnej trasy do Lwowa \u2013 \u017cy\u0107 nie umiera\u0107.<\/p>\n<p>Lw\u00f3w przywita\u0142 nas wprawdzie s\u0142oneczn\u0105 pogod\u0105, ale i t\u0142umami na ulicach, korkami i nieszcz\u0119snymi brukowanymi ulicami. To miejsce, w kt\u00f3rym wsch\u00f3d \u0142\u0105czy si\u0119 z zachodem, i gdzie swoje pi\u0119tno odcisn\u0119\u0142o wiele kultur, pozostawia \u015blad w sercu ka\u017cdego, kto cho\u0107 raz je zobaczy. G\u0142\u00f3wn\u0105 atrakcj\u0105 turystyczn\u0105 Lwowa jest zabytkowa star\u00f3wka ze wzg\u00f3rzem zamkowym. Czas w tym mie\u015bcie si\u0119 zatrzyma\u0142 \u2013 wida\u0107 to po kamieniczkach, ko\u015bcio\u0142ach, na ulicach Lwowa. Duch okresu historii nadal si\u0119 nad nim unosi\u2026 Wieczorem wybra\u0142y\u015bmy si\u0119 na spacer po starym mie\u015bcie, zwiedzanie tego wielokulturowego miasta to czysta przyjemno\u015b\u0107. Nie oby\u0142o si\u0119 bez sesji zdj\u0119ciowej przy kolumnie Adama Mickiewicza, Kamienicy Kr\u00f3lewskiej, katedrze Ormia\u0144skiej czy teatrze miejskim. Ten przyjemny spacer przerwa\u0142 nag\u0142y deszcz. Poszukuj\u0105c miejsca schronienia, trafi\u0142y\u015bmy zupe\u0142nie przypadkiem do wyj\u0105tkowego miejsca: pokonuj\u0105c kolejne stopnie schod\u00f3w i kr\u0119te korytarze, trafi\u0142y\u015bmy do kawiarni stworzonej na obraz i podobie\u0144stwo kopalni w\u0119gla, kt\u00f3ra w<b> <\/b>oryginalny i niezwyk\u0142y spos\u00f3b promuje lwowsko-galicyjski patriotyzm. Bowiem kawa we Lwowie to jest bogactwo naturalne, kt\u00f3re \u2013 podobnie jak w\u0119giel czy naft\u0119 \u2013 po prostu si\u0119 wydobywa. W kawiarni zosta\u0142y ustawione urz\u0105dzenia i sprz\u0119t kopalniany. <\/p>\n<p>Ca\u0142kiem przyjemnie by\u0142o obudzi\u0107 si\u0119 w jednej z lwowskich kamienic, w kt\u00f3rej zlokalizowany by\u0142 nasz hostel: zza okna dochodzi\u0142 d\u017awi\u0119k ulicznego zgie\u0142ku, co znaczy\u0142o, \u017ce najwy\u017cszy czas wstawa\u0107. Szybka k\u0105piel, poprzedzona jajecznic\u0105 jeszcze bardziej umili\u0142a ten s\u0142oneczny poranek. Ca\u0142y dzie\u0144 na zwiedzanie Lwowa to i tak zbyt kr\u00f3tki czas, \u017ceby m\u00f3c odkry\u0107 ca\u0142e pi\u0119kno tego miasta. Odwiedzi\u0142y\u015bmy Cmentarz Orl\u0105t Lwowskich, gdzie pochowano prawie trzy tysi\u0105ce \u017co\u0142nierzy, uczestnik\u00f3w obrony Lwowa i Ma\u0142opolski Wschodniej, poleg\u0142ych w latach 1918-1920 lub zmar\u0142ych w latach p\u00f3\u017aniejszych. W nastrojach zago\u015bci\u0142a chwila nostalgii i przemy\u015ble\u0144 nad \u017cyciem osobistym. Nie oby\u0142o si\u0119 r\u00f3wnie\u017c bez wizyty na Kopcu Unii Lubelskiej, z kt\u00f3rego rozpo\u015bciera si\u0119 przepi\u0119kny widnokr\u0105g. W szczeg\u00f3lno\u015bci warto odwiedzi\u0107 to miejsce przy \u201elojalnej\u201d pogodzie, gdzie promienie s\u0142o\u0144ca roz\u015bwietlaj\u0105 star\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 miasta, pozostawiaj\u0105c w naszej pami\u0119ci niezapomniany widok. Po tej skondensowanej podr\u00f3\u017cy w czasie wybra\u0142y\u015bmy si\u0119 na spacer ulicami Lwowa, gdzie czu\u0142y\u015bmy, jak z ka\u017cdego zak\u0105tka przemawia do nas historia. Skierowa\u0142y\u015bmy si\u0119 na ratuszow\u0105 wie\u017c\u0119, wysok\u0105 na 65 m, z kt\u00f3rej roztacza si\u0119 pi\u0119kny widok na miasto i jego zabytki. A nast\u0119pnie do pi\u0119knego pa\u0142acu Pomirskich. Czas p\u0119dzi\u0142 niemi\u0142osiernie i wreszcie nadesz\u0142a najwy\u017csza pora, by opu\u015bci\u0107 Lw\u00f3w. <\/p>\n<p> ZNOWU W KRAJU <\/p>\n<p>Pozosta\u0142o nam jeszcze trzysta kilometr\u00f3w do uroczego Kazimierza Dolnego. Po drodze odwiedzi\u0142y\u015bmy Zamo\u015b\u0107, gdzie wjecha\u0142y\u015bmy na cudowny stary rynek, odwiedzi\u0142y\u015bmy najpot\u0119\u017cniejszy z siedmiu zamojskich bastion\u00f3w miejskich i oczywi\u015bcie zrobi\u0142y\u015bmy pami\u0105tkow\u0105 fotk\u0119 przy za\u0142o\u017cycielu miasta Janie Zamoyskim. W Kazimierzu sp\u0119dzi\u0142y\u015bmy tylko jeden wiecz\u00f3r, przechadzaj\u0105c si\u0119 starymi uliczkami miasta \u2013 tu te\u017c nietrudno by\u0142o odnie\u015b\u0107 &nbsp;wra\u017cenie, \u017ce czas stan\u0105\u0142 w miejscu. Zw\u0142aszcza spacer przy zalewie wieczorem robi naprawd\u0119 niesamowite wra\u017cenie, szczeg\u00f3lnie gdy w oddali wida\u0107 ruiny.<\/p>\n<p>Nasza wyprawa nieub\u0142agalnie gna\u0142a ku ko\u0144cowi. Ostatni dzie\u0144 sp\u0119dzi\u0142y\u015bmy w trasie, robi\u0105c \u2013 bagatela \u2013 pi\u0119\u0107set kilometr\u00f3w. Wym\u0119czone, ale szcz\u0119\u015bliwe dotar\u0142y\u015bmy do fina\u0142owego punktu naszej podr\u00f3\u017cy, a mianowicie do mariny w B\u0142otniku. Tam przywita\u0142y nas motocyklistki oraz \u015bwie\u017co parzona kawa i jeszcze ciep\u0142y sernik \u2013 to wszystko umili\u0142o nam ostatnie chwile we wsp\u00f3lnym motocyklowym gronie. Bogatsze w nowe do\u015bwiadczenia, pe\u0142ne nadziei, snuj\u0105c plany o nowej ekspedycji bursztynowym szlakiem, Motopomorzanki wracaj\u0105 do swoich dom\u00f3w. Tu ko\u0144czy si\u0119 nasza niecodzienna przygoda na dw\u00f3ch k\u00f3\u0142kach. Oby nie ostatnia\u2026<\/p>\n<p><strong>Recommended:<\/strong> <br \/><a href=\"https:\/\/amber.com.pl\/en\/a-moze-tak-szlak-bursztynowy\/\">Relacja z Motowoman Amber Expedition 2011: A mo\u017ce by tak szlak bursztynowy?<\/a><\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Podobno historia lubi si\u0119 powtarza\u0107\u2026 Dlatego tak jak w zesz\u0142ym roku, i w tym Motopomorzanki wyruszy\u0142y szlakiem bursztynowym \u2013 tym razem do R\u00f3wnego \u2013 szuka\u0107 kolejnych przyg\u00f3d na motocyklach.<\/p>","protected":false},"author":4,"featured_media":16066,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"slim_seo":{"title":"Motopomorzanki na Bursztynowym Szlaku II - Amber Portal","description":"Podobno historia lubi si\u0119 powtarza\u0107\u2026 Dlatego tak jak w zesz\u0142ym roku, i w tym Motopomorzanki wyruszy\u0142y szlakiem bursztynowym \u2013 tym razem do R\u00f3wnego \u2013 szuka\u0107 kole"},"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"sekcja":[],"class_list":["post-16067","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-informacje"],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/amber.com.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16067","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/amber.com.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/amber.com.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/amber.com.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/users\/4"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/amber.com.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=16067"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/amber.com.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16067\/revisions"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/amber.com.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/media\/16066"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/amber.com.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=16067"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/amber.com.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=16067"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/amber.com.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=16067"},{"taxonomy":"sekcja","embeddable":true,"href":"https:\/\/amber.com.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/sekcja?post=16067"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}