plzh-CNenetdelvltnorues
Praca zatytułowana

Międzynarodowa publiczność Targów Biżuterii, Bursztynu i Kamieni Jubilerskich Amberif 2010 będzie miała niewątpliwą przyjemność obejrzenia premierowej w Polsce wystawy bursztynowych rzeźb Gerharda Helmersa „Formy dla Światła”. Swoją niemiecką premierę miała ona w ubiegłym roku w Muzeum Bursztynu w Ribnitz-Damgarten. Wystawa polska, która będzie prezentowana na stoisku tegoż muzeum, została uzupełniona o nowe obiekty o wiele znaczących tytułach: „Bursztynowy owoc”, „Cieszyć się” oraz „Początek”.

Bursztynowe rzeźby jego autorstwa sprawiają wrażenie magicznych, pełnych słońca i energii. Transparentne obiekty w słońcu odsłaniają tajemnicze wewnętrzne światy. Czasem trudno oprzeć się poczuciu ciepła, którym kamień emanuje. Aby je podkreślić, Gerhard Helmers jako jego przeciwieństwo wprowadził w kolekcji „Formy dla Światła” zimne szkło akrylowe. Dzięki temu kontrastowi paradoksalnie uzyskał naturalną harmonię jedności i spójności. „Bursztyn to Słońce, szkło akrylowe to Księżyc. Dzięki pracy w bursztynie zyskuję siły, by dalej pracować w szkle akrylowym” – wyjaśnia. I dodaje: „Bursztyn stwarza mi możliwość regeneracji – odpoczywam, kiedy w nim pracuję. Sama praca ma w sobie coś skoncentrowanego, medytacyjnego, uspokajającego i jednocześnie odświeża ciało, umysł i ducha.”

Jego mistrzynią jest Natura i to ona odgrywa w jego pracy decydującą rolę: swoje rzeźby tworzy dla Ziemi, Wody, Powietrza i – jak w przypadku bursztynu – dla Światła. Nie tylko inspiracje czerpie z Natury, ale także siłę do tworzenia w zgodzie z nią. Trzymając bursztyn w dłoni, nigdy nie wie, co z niego powstanie, pozwala pracować rękom, nie głowie: „Próbuję niejako przedłużać te płynne linie, które naturalna bryłka ma w sobie. Pracując z tym kamieniem, odnoszę wrażenie, że on sobie tego życzy, i że oznacza to wyzwolenie zarówno dla niego, jak i dla mnie.”

Formy rzeźbiarskie Gerharda Helmersa to także milowy krok na drodze do „uwalniania” bursztynu od ciągle jeszcze pokutującego wizerunku kamienia jarmarcznego i kiczowatego.