plzh-CNenetdelvltnorues
Na targach GJX jedna z firm oferowała imitacje andesinu

Sytuacja na rynku amerykańskim jest na tyle napięta, że wiele firm, nie wytrzymując presji, decyduje się na nieuczciwe praktyki handlowe. Na szczęście w coraz mniejszym stopniu dotyczy to firm polskich sprzedających bursztyn oraz firm... chińskich, które wbrew pozorom z reguły informują klientów, jeśli oferowany przez nie towar jest imitacją.

Sławomir Wasilewski z firmy Kewa jest zdania, że większość polskich firm zdążyła wypracować kontakty ze stałymi odbiorcami i w związku z tym ma już za sobą etap eksperymentowania z falsyfikatami. Tym bardziej, że – jak wiadomo – wpadka, szczególnie w USA, mogłaby być dosyć kosztowna. Tym niemniej, jak podkreśla Maciej Szulimowski z MTM Studio, wielu wystawców z Polski wciąż jeszcze nie docenia roli rzetelnej informacji na temat sprzedawanych produktów. Bez względu na to, czy sprzedawany towar jest wykonany z bursztynu prasowanego, naturalnego czy poprawianego, najistotniejszy jest uczciwy komunikat na temat surowca. Na stoiskach amerykańskich wystawców oferujących "bursztyn kolumbijski" zazwyczaj pojawiają się wyraźne opisy "young amber" albo "Columbian copal" z zaznaczonym orientacyjnie wiekiem. Warto zaznaczyć, że na rynku amerykańskim już na dobre przyjął się też tzw. zielony bursztyn karaibski, który jest dużym polem do nadużyć i czasem ma niewiele wspólnego z bursztynem bałtyckim (patrz: publikacja ICA InColor, zima 2009, s. 26-31).

Scenę jak z serialu sensacyjnego zobaczyli goście targów GJX (obok AGTA to jedno z najbardziej prestiżowych miejsc wystawienniczych w Tucson). Jedna z firm została przyłapana na sprzedaży imitacji andesinu – jej stoisko zostało otoczone przez kordon policji a towar zaaresztowany. Klienci, którzy wcześniej dokonali zakupów, mogli ubiegać się na miejscu o zwrot pieniędzy (firmie zostanie zapewne wytoczony proces, co w USA jest praktyką powszechnie stosowaną w przypadku nieuczciwych kontrahentów). Być może nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że oskarżona firma przewrotnie zamieściła na pełnoformatowej reklamie w przewodniku targowym sugestię, że zajmuje się sprzedażą kamieni naturalnych.

Kontrolą jakości kamieni na targach w USA zajmują się m.in. organizacje gemmologiczne, takie jak AGTA (American Gem Trade Association) – jak miało to miejsce na GJX, lub ICA (International Colored Gemstone Association), którego członkiem jest od niedawna Międzynarodowe Stowarzyszenie Bursztynników. Andesin, podobnie jak i inne kamienie, jest w USA przedmiotem wielu spraw sądowych (patrz: magazyn Modern Jeweller, marzec 2006).

Niewykluczone, że możemy spodziewać się podobnych działań w związku z bursztynem, który staje się w USA coraz bardziej rozpoznawalny, a zarazem coraz bardziej kontrowersyjny w związku z imitacjami i falsyfikatami. W Polsce na targach Amberif już od kilku lat funkcjonuje komisja kontrolująca charakter użytego przez wystawców bursztynu, a na terenie hali targowej działa laboratorium, w którym można zbadać próbki surowca. Jak podkreślają klienci targów, zapewnia to znacznie większy komfort zakupów, co szczególnie oczywiście dotyczy nowych kupców, którzy dopiero zdobywają doświadczenie w trudnej branży bursztynniczej.