plzh-CNenetdelvltnorues
Czego możemy spodziewać się po kosmetykach z bursztynu?

O tym, że bursztyn ma właściwości lecznicze, wiedzą wszyscy. Skąd? To tzw. mądrość ludowa. Naukowcy postanowili zbadać jego właściwości kosmetyczne. Do jakich wniosków doszli?  

Lecznicze właściwości bursztynu – to prawda czy mit? 

Mamy pełne teczki opowieści na temat leczniczych właściwości bursztynu i jak na razie żadnych dowodów w postaci rzetelnych badań naukowych, które mogłyby je potwierdzić. Tak więc wygląda na to, że bazują one raczej na pobożnych życzeniach, bo pojedyncze przypadki „cudownych ozdrowień” nie są wymierne. Trzeba pamiętać, że czym innym jest doniesienie o tym, że jeden lekarz na przykładzie jednego pacjenta stwierdził pozytywne działanie jakiegoś składnika, a czymś innym jest potwierdzenie tego na dużej grupie badanych. Nikt dotychczas nie przeprowadził badań naukowych pod tym kątem.

Właśnie dlatego kosmetolodzy i chemicy postanowili się tym tematem zająć?

Istotnym powodem jest tu także dostępność surowca, którego olbrzymie ilości są odpadem w procesie obróbki bursztynu do celów jubilerskich. Wyższa Szkoła Zawodowa Kosmetyki i Pielęgnacji Zdrowia we współpracy z Laboratorium Procesów Technologicznych Wydziału Chemicznego Politechniki Warszawskiej już od ponad 3 lat bada bursztyn i substancje w nim zawarte – pod kątem ich przydatności dla kosmetyki. 

Jakie zastosowanie może znaleźć bursztyn w kosmetyce?

Jako ciało stałe na przykład w peelingach. Zajmujemy się m.in. opracowywaniem form takich peelingów, w których mógłby być wykorzystany odpadowy proszek bursztynowy, jak również staramy się działanie porównać działanie tych z bursztynem i innymi substancjami ściernymi. Badania te są obecnie w fazie wstępnej i nie możemy się jeszcze pochwalić ich wynikami. Zajmujemy się także wprowadzaniem do kosmetyków różnych form bursztynu przetworzonego w formy rozpuszczalne oraz badaniem reakcji między składnikami zawartymi w bursztynie a składnikami, które do takiego procesu dodajemy. Badania są w toku, ale z całą pewnością wiemy, że te surowce, które w trakcie takiej reakcji otrzymujemy, można zastosować w kosmetyce: nie wykazują one działania drażniącego, nawilżają skórę i poprawiają stan naskórka. Do tej pory nie udało nam się potwierdzić przypisywanego bursztynowi działania przeciwrodnikowego na taką skalę, która mogłaby mieć znaczenie praktyczne.

Czy badania te prowadzone są na odpadach z bursztynu naturalnego czy modyfikowanego? To ważne, ponieważ modyfikowany nie zawiera kwasu bursztynowego – a to właśnie jemu przypisywane są właściwości lecznicze.

To akurat nie jest prawdą, choć ta teza rzeczywiście jest powtarzana na szeroką skalę. Kwas bursztynowy może być produkowany również syntetycznie, ale nikt go nie używa w kosmetykach. To nie w kwasie bursztynowym leży przyczyna kosmetycznej przydatności bursztynu.

A w czym?

Badania nad strukturą i składem chemicznym bursztynu stale trwają, jeszcze tego nie wiemy. Ale z całą pewnością wiemy, że nie jest to kwas bursztynowy.

Zbadali Państwo także ekstrakty bursztynowe stosowane w przemyśle kosmetycznym.

Tak, zawartość bursztynu była w nich śladowa. Oznacza to, że wiele surowców stosowanych jako źródło surowca we współczesnym przemyśle kosmetycznym zawiera niewiele suchej masy „bursztynowej”. I, co dalej za tym idzie, w bardzo wielu przypadkach kosmetyków zastosowanie bursztynu jest wyłącznie chwytem marketingowym. Jest to działanie dość charakterystyczne dla rynku kosmetycznego, gdzie bardzo wiele substancji, które są prezentowane konsumentowi jako substancja główna, jest dodawanych w ilościach śladowych. I tak naprawdę to nie od nich zależy działanie tego kosmetyku. Oczywiście nie musi to być regułą: czasami to, co jest eksponowane marketingowo, ma duże znaczenie, ale to rzadkie przypadki. Kosmetyk trzeba sprzedać, dlatego eksponuje się ten składnik, który najskuteczniej przyciągnie uwagę.

Na tym etapie badań udowodniono pozytywne właściwości „kosmetyczne” bursztynu. Jak te wyniki zostaną wykorzystane?

Mamy już zgłoszenia patentowe, zobaczymy, jak zostaną wykorzystane. Są to badania o znaczeniu praktycznym, więc jest to prawdopodobne, że zainteresują się nimi formy kosmetyczne.


Dr n. med. inż. Katarzyna Pytkowska jestwykładowcą Podyplomowej Szkoły Medycyny Estetycznej Polskiego Towarzystwa Lekarskiego i współtwórczynią Wyższej Szkoły Zawodowej Kosmetyki i Pielęgnacji Zdrowia w Warszawie, gdzie obecnie pełni funkcję Prorektora ds. Dydaktyki.


Polecamy artykuły związane z tym tematem: 

Bursztyn w magii i lecznictwie 
Bursztyn w średniowiecznej medycynie arabskiej