plzh-CNenetdelvltnorues

Niespełna 7 kilogramów zatrzymanego bursztynu na granicy z Obwodem Kaliningradzkim i aż 700 kg ujawnionych na przejściach granicznych z Ukrainą. Daje to niewielki spadek z porównaniu z 820 kg w 2017 r.

„Wyraźnie widać mniej prób przemytu bursztynu. Wynika to zapewne z faktu, że na rynku mniejszy jest popyt na tę kopalinę. Ponadto sporo ujawnień dokonanych przez celników w poprzednich latach – a co za tym idzie i kar – mogło odstraszyć część potencjalnych przemytników” – wyjaśnia Ryszard Chudy, podinspektor z Izby Administracji Skarbowej w Olsztynie. W 2018 r. funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej zatrzymali na przejściach granicznych z Rosją zaledwie 6,9 kg surowca. To oznacza bardzo znaczący spadek, szczególnie w porównaniu z latami 2016-2014:
2017 – 26,5 kg
2016 – 330 kg
2015 – 105 kg
2014 – 350 kg.

Ujawniony bursztyn – po orzeczeniu przepadku na rzecz skarbu państwa i wycenie dokonanej przez rzeczoznawcę – trafia na aukcję. W ubiegłym roku budżet państwa zasiliła suma 130 tys. zł uzyskanych ze sprzedaży 173 kg bursztynu zatrzymanego na przejściach granicznych z Rosją.

Inaczej sytuacja przedstawia się na południowym wschodzie Polski: na przejściach granicznych z Ukrainą w ciągu ostatnich 12 miesięcy podczas kontroli zatrzymano w sumie aż 705 kg surowego bursztynu. Daje to wzrost prawie o 100% w stosunku do roku 2017, kiedy to zatrzymano tam 359 kg surowca bursztynowego (dla porównania: w 2016 r. były to 522 kg).

„W większości przypadków ujawniony podczas kontroli bursztyn był nieoszlifowany. Bardzo rzadko zdarza się, że ma on formę oszlifowanych kamieni. Przemyt bursztynu najczęściej dokonywany jest z wykorzystaniem skrytek konstrukcyjnych pojazdów” – wyjaśnia Edyta Chabowska, rzecznik prasowy Izby Administracji Skarbowej w Rzeszowie.

Najbardziej spektakularna próba przemytu została udaremniona w październiku ub.r. przez funkcjonariuszy podczas kontroli na przejściu granicznym w Korczowej. W samochodzie osobowym na polskich numerach rejestracyjnych kierowanym przez obywatela Ukrainy znaleźli oni 275 kg bursztynu. „Legalny przywóz do Polski takiej ilości bursztynu wiązałby się z koniecznością uiszczenia należności przywozowych w wysokości ponad 63 tys. złotych (podatek VAT) i dokonania zgłoszenia celnego” – tłumaczy Edyta Chabowska. Ze sprzedaży 298,36 kg bursztynu w ramach postępowania likwidacyjnego Podkarpacki Urząd Celno-Skarbowy w Przemyślu uzyskał w latach 2017-2018 łączną kwotę 46 992,94 zł.